Rozmiar czcionki A A A
Wersja dla niedowidzących

ul. Mikołaja Kopernika 36, 31-501 Kraków

Całodobowy punkt informacji: +48 12 424 70 00

Oddział Kliniczny Kliniki Neurologii

Rejestracja: 12 424-86-18

Jutro Dzień Chorych na Padaczkę

Padaczka, zwana również epilepsją, to choroba, której istotą są powtarzające się napady padaczkowe, pojawiające się wskutek przejściowych zaburzeń czynności bioelektrycznej mózgu w postaci nagłych wyładowań bioelektrycznych równocześnie wielu komórek nerwowych mózgu. Napady padaczkowe mogą przybierać bardzo różną formę, od nagłej utraty przytomności z prężeniem całego ciała i następowymi drgawkami, do chwilowych utrat kontaktu z otoczeniem. Przyczyna choroby nie zawsze jest znana. Może nią być uszkodzenie mózgu, np. po udarze lub odziedziczona po rodzicach mutacja określonych genów.

Podczas napadu padaczkowego chory ma zaburzoną świadomość i jest przez to narażony na działanie różnych czynników zewnętrznych, które mogą zagrozić jego zdrowiu, a nawet życiu. Przebywając w wodzie chory może się utopić, spadając nawet z niewielkiej wysokości, czy przebywając w otoczeniu pracujących maszyn może odnieść poważne obrażenia. Bezpieczeństwo chorego wymaga by o schorzeniu oraz sposobie postępowania w razie ataku wiedziało otoczenie chorego. Zdarza się to jednak rzadko. Polacy bardzo niechętnie przyznają się do epilepsji. Dlaczego, mimo coraz skuteczniejszych leków, wciąż jest ona tak „kłopotliwą” chorobą? – na to pytanie odpowiada prof. dr hab. med. Andrzej Szczudlik, ordynator Oddziału Klinicznego Kliniki Neurologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie:

Ludzie od zawsze lubią pięknych i zdrowych, a chorzy budzą ich niepokój. Napad padaczkowy wygląda czasem bardzo dramatycznie. Świadkowie tego zdarzenia często wpadają w panikę. Nawet lekarze w takiej sytuacji skłonni są do podejmowania działań niepotrzebnych, np. stosowania sztucznego oddechu. Pracodawcy nie chcą takich pracowników. Chorzy na epilepsję spotykają się z utrudnieniami w zdobyciu pożądanych przez nich zawodów, czy z uzyskaniem prawa jazdy, mimo, że z niewielką pomocą otoczenia mogliby ten zawód wykonywać, a ataki padaczkowe za kierownicą w statystykach przyczyn wypadków stanowią zupełnie nieliczący się margines. Tego typu problemy wynikające z lęku otoczenia piętrzą się na każdym kroku. Efekt jest taki, że wiele osób do choroby się nie przyznaje, a gdy przyjdzie napad, otoczenie jest zaskoczone i nie wie jak reagować. Nie istnieje system edukacji społecznej na temat padaczki. Tymczasem dzieci zamiast uczyć się na lekcjach biologii o układzie rozrodczym pierwotniaków, mogłyby poznać praktyczne umiejętności, pozwalające pozbyć się lęku i pomóc drugiej osobie.

 

Opracowała:
Anna Drukała
Biuro Prasowe SU