Nowy rozdział w onkologii raka piersi
Czy można zamrozić raka? Choć brzmi jak science fiction w naszym szpitalu nie tylko wiemy, że jest to możliwe, ale już wykonaliśmy pierwszych osiem takich zabiegów u naszych pacjentek ze zmianami nowotworowymi piersi!
Mowa o zabiegu krioablacji, czyli nowoczesnej, małoinwazyjnej procedurze, która jest alternatywą dla tradycyjnego leczenia chirurgicznego. Pozwala ona na całkowite zniszczenie komórek nowotworowych za pomocą skrajnie niskiej temperatury.
Jak tłumaczy dr hab. Diana Hodorowicz-Zaniewska - procedura jest wykonywana w znieczuleniu miejscowym i przypomina przebiegiem biopsję, co znacznie ogranicza ból oraz stres u pacjentek. Lekarz wprowadza - pod kontrolą aparatu USG - bezpośrednio do guza specjalną igłę, której końcówka jest chłodzona ciekłym azotem. Wokół igły wytwarza się kula lodowa wywołująca precyzyjną martwicę tkanki nowotworowej, zarówno w przypadku zmian łagodnych, jak i złośliwych o średnicy do 2 centymetrów. Cały cykl mrożenia i rozmrażania trwa zaledwie kilkanaście minut, a pacjentki już po pół godzinie od zakończenia procedury mogą bezpiecznie wrócić do domu.
Metodę tę stosuje się u kobiet powyżej 70. roku życia z guzkami o średnicy do 1,5 cm. Niektóre kraje europejskie stosują już po 45 roku życia. To doskonałe rozwiązanie zwłaszcza dla kobiet starszych lub obciążonych kardiologicznie i internistycznie, u których narkoza i klasyczny zabieg operacyjny wiązałyby się ze zbyt dużym ryzykiem.
Zabiegi przeprowadzali specjaliści z naszego szpitala: dr hab. Diana Hodorowicz-Zaniewska i dr n. med. Katarzyna Wadowska-Jaszczyńska oraz dr n. med. Jarosław Jarczewski
Wprowadzenie krioblacji w naszym ośrodku wpisuje się w nowoczesny trend deeskalacji leczenia onkologicznego. Zabiegi są coraz mniej inwazyjne, oszczędzające. Co niezwykle istotne dla pacjentek zniszczona podczas mrożenia tkanka ulega naturalnej resorpcji, czyli zanikania w organizmie w czasie od 3 do 6 miesięcy, nie pozostawiając w piersi żadnych zmian ani blizn chirurgicznych.
Wykonując zabieg krioablacji u pacjentek z rakiem piersi otwieramy zupełnie nowy rozdział w polskiej onkologii, oferując bezpieczną i bezbolesną alternatywę dla tradycyjnych operacji chirurgicznych.

